Dłubnia – rzeka przepływająca przez Nową Hutę
Dłubnia przepływa przez wschodnią część Krakowa i Nową Hutę, a następnie uchodzi do Wisły. Na miejskim odcinku zachowała fragmenty o naturalnym charakterze: meandry, nadrzeczną roślinność, zwężenia koryta i miejsca, w których łatwo zapomnieć, że nadal jesteśmy w dużym mieście.
Ten artykuł powstał na bazie obserwacji zbieranych podczas naszych spływów. Opisujemy tu spotkania ze zwierzętami i organizmami zauważonymi nad Dłubnią, ale pojedyncze obserwacje terenowe nie zastępują badań jakości wody ani profesjonalnego monitoringu przyrodniczego.
Dłubnia i jej niespodzianki
Jak wiecie od 3 już lat spływamy kajakami Dłubnią. Wiele razy mamy okazję być bliżej przyrody niż większość z nas wszystkich. A zdarza nam się być bliżej niż myślicie.
Przyzwyczailiśmy się już do tych spotkań z sarnami, bobrami, czaplami i zimorodkami ale zdarzają się spotkania wyjątkowe i zaskakujące bo z przypadku. Jak sobie może przypominacie, kiedyś umieszczaliśmy na naszej tablicy Nowa Huta Travel Facebook posta z wyjątkowym gościem naszego kajaka, który wpadł nam podczas ich klarowania. Jednym z takich gości był organizm rozpoznany przez nas jako kiełż zdrojowy (Gammarus pulex). Obecność kiełży bywa wiązana z określonymi warunkami środowiska wodnego, ale pojedyncza obserwacja nie pozwala sama w sobie ocenić czystości ani stanu ekologicznego rzeki.
Wczoraj popołudniu tj. 12 sierpnia 2018 zrobiło się jeszcze ciekawiej…
Po spływie zawsze mamy chwilę na opowiadanie przy kawie o tym jakie to przygody na nas czekały, co się działo, jakie wrażenia mieli uczestnicy. A na tym się trochę działo 🙂 Bo jak to na spływach czasem bywa i tu miała miejsce wywrotka – kajak z załogą wylądował w Dłubni. Trzeba było kajak wyciągnąć, wylać z niego wodę i ponownie do niego wskoczyć. Jakim zdumieniem załogi było kiedy okazało się, że w kajaku pływa ryba. [Tak są ryby w Dłubni 🙂 ] Duża nie była, kilka centymetrów ale żywa ryba(!). Załoga zdecydowała się zrobić jej pamiątkowe zdjęcie i choć dość nie wyraźne, bo wszystko było mokre i zachlapane, naprawdę nas zaintrygowała.
Zaciągnęliśmy języka u znawców tematu co to może być za gatunek… i najwyraźniej jest to Różanka pospolita (Rhodeus sericeus).

Mieszkanka z Dłubni
Słyszeliście kiedyś o takiej rybce? Okazuje się, że Różanka to rybka bardzo ciekawa… po pierwsze nie taka pospolita jakby się wydawało.

Na terenie Polski gatunek był objęty ścisłą ochroną gatunkową. Od 2014 r. podlega ochronie częściowej.
Czyli mamy kolejny gatunek chroniony w Dłubni(!). Zaskakujące jest również to, że aby Różanka mogła się rozmnażać potrzebuję do tego małży (skójek lub szczeżui). Te z kolei aby żyć muszą mieć dobrej jakości wodę… Czyli jest nadzieja dla Dłubni?!
Już nie możemy się doczekać kolejny przyrodniczych odkryć z nad Dłubni! Jeśli chcesz się wybrać z nami zapisz się na Spływ Kajakowy Dłubnią!


