Home » Artykuły » Dłubnia spływów pigułka
Dłubnia spływów pigułka

Dłubnia spływów pigułka

„Dłubnia to spływów pigułka…”

Czy dam sobie radę na spływie Dłubnią? To pytanie zadaje sobie każdy chcący rozpocząć przygodę z kajakami w Nowej Hucie.

Jeśli jeszcze zastanawiacie się nad tym czy Dłubnia jest rzeką, z którą poradzicie sobie na spływie kajakowym zapraszamy Was do lektury, którą otrzymaliśmy od jednego z uczestników spływu.

„Muszę przyznać, że niemałym zaskoczeniem było dla mnie odkrycie tego, co do zaoferowania ma Dłubnia na swoim ostatnim odcinku.  Wiadomo, jakie są stereotypy o takich miejskich rzeczkach – ot, kolejny nieciekawy, nudnawy, zapomniany ciek. A w dodatku w środku wielkiego miasta. Pewnie uregulowany i nudny. A tu? No Proszę, proszę!

Dłubnia na odcinku, którym przyjdzie nam spłynąć, to taki przekrój polskich rzek w pigułce. Bynajmniej nie płyniemy w otoczeniu zurbanizowanej infrastruktury miejskiej – wręcz przeciwnie – niemal przez cały czas (abstrahując od mijanych mostów) – otoczeni jesteśmy drzewami i zielenią. Ten miks natury i wpływu ludzkiego jest doskonałym poligonem i przyczynkiem do poznania, jak zachowują się w naturze typowo nasze rodzime rzeki. Na około czterokilometrowym odcinku przyjdzie nam zmierzyć się zarówno z kamienistymi, jak
i zarośniętymi brzegami, oczekiwać na nas będą przeprawy przez zawalone drzewa, paliki pod mostami (pozostałości po starych, drewnianych konstrukcjach), głazki i piaski, konieczne do omijania mielizny, a nawet – co prawda niewielkie, ale jednak – bystrza.  Rzeka wije się w prawo i w lewo, często nie widać tego, co dzieje się za zakrętem. A dzieje się dużo – i to na tyle, że czasami również przewrotka może się zdarzyć. Trzeba jednak zdecydowanie podkreślić, że spływany odcinek należy ocenić jako dość bezpieczny – przez przeważającą długość zabawy głębokość wody oscyluje w okolicach kolan i ud dorosłego człowieka.

Dłubnia daje duże możliwości edukacyjne co do nauki „czytania rzeki” i w konsekwencji – podnoszenia swoich umiejętności w omijaniu przeszkód kajakiem. Mnogość  wyzwań i zróżnicowanie jej charakteru dają całkiem dobrą próbkę pozwalającą na zaznanie tego czym są spływy kajakowe i czego należy się po nich spodziewać. Świetna sprawa dla nowicjuszy przed decyzją o tym, czy interesować się dłuższą wyprawą.

Ale nie tylko nowicjusze będą zadowoleni. Dzięki temu, że odcinek nie jest szczególnie długi – spłynięcie całości zajmuje ok. 2 – 2,5 godziny + trochę czasu na inne okołoczynności – jest bardzo dobrą propozycją na interesujące spędzenie czasu bez blokowania całego dnia. W sportowym duchu, bo trzeba powiedzieć głośno, że lenistwo na Dłubni zdecydowanie nie grozi. Wąska, zróżnicowana i kręta rzeka wymaga ciągłej uwagi, pracy i manewrowania. Nurt jest również bardzo zmienny – od szybkich odcinków aż do leniwego spotkania z Wisłą.  Finiszujemy Królową polskich rzek i to pod prąd. Brzmi trudno, ale – nie taki diabeł straszny, jak go malują. A jak na końcu smakuje małe co nieco z grilla!

Podsumowując: Dłubnia na swym ostatnim odcinku to zaskakująca sportowa przygoda dla wszystkich – o idealnej długości i ze sporym walorem edukacyjnym. I to w samym środku miasta, na wyciągnięcie ręki. Pozazdrościć Krakowiakom! Do wioseł!

Piotr Sikora – parę rzek w życiu spłynął i widział.”

Jakieś pytania? Wiosła w dłoń i do zobaczenia w kajaku 😀

Najbliższe spływy: 6 i 7 sierpnia 2016 – > Spływ Kajakowy Dłubnią


Zapisz się do naszego newslettera!

Podziel się ze znajomymi!
Share on Facebook
Facebook
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
1Share on LinkedIn
Linkedin
Share on Tumblr
Tumblr
0Email this to someone
email

Add a Comment

Translate »